Archiwa tagu: komunikacja

Pinokiów dwóch

Jak co wieczór przeżywam swoiste deja vu. Zaczyna się od mojej komendy: ,,dziewczyny spać” i zaraz słyszę ,,ale mamo”… W tym krótkim zaimku ,,ale” jest zawarte tyle niezgody, protestu, żalu, bólu, niemej prośby, że zaczyna mnie to przytłaczać. I oczywiście zaczynają się negocjacje i przeciąganie liny, kto kogo przekona i kto pierwszy się ugnie i… Czytaj dalej »

Demokracja słowa

Wszystkim nam na sercu leży prawidłowy rozwój naszych dzieci. Każdy rodzic uważa, że jego dziecko jest wyjątkowe, wspaniałe, najlepsze, najpiękniejsze (akurat ja tak mam). Robimy wszystko, by jak najlepiej je wychować i zapewnić im świetlaną przyszłość. W zdecydowanej większości każdy rodzic chce, by jego dziecko osiągnęło znacznie więcej niż on. I to jest dobra postawa,… Czytaj dalej »

Słowo honoru

Ostatnio przestałam włączać TV. Lawina słów, które leje się na różnych kanałach od rana do wieczora mnie przygniotła, przydusiła, przygnębiła. Niby rozumiem znaczenie każdego słowa z osobna padającego z ust różnych osób, nijak nie mogę doszukać się sensu w całej wypowiedzi. Każdego dnia (tak nadal) szokuje mnie, że powiedzieć, chlapnąć można wszystko i nikt nie… Czytaj dalej »

Komunikacja w czasach zarazy

Izolacja, dystans, kwarantanna, praca zdalna zamiast stacjonarnej w biurze z innymi, jazda samochodem zamiast komunikacji masowej. Preferowana jest jednostka nie ogół, pojedynczy człowiek nie tłum. Hasło ,,zostań w domu” nadal obowiązuje. Nadal mamy stronić od innych, unikać przypadkowych kontaktów, spotkania w grupie ludzi dobrze nam znanych.

W to mi graj

Czas izolacji nadal trwa… Ja z całą rodziną siedzę w domu, karnie wychodzimy tylko na spacery w maskach, z daleka od ludzi, zakupy robimy raz w tygodniu. Moja starsza córka dzielnie realizuje nauczanie zdalne w domu, laptopem do pracy dzielimy się zgodnie. Z młodszą córką realizujemy podstawę programową klasy 0. Jednakże codzienność nie wygląda tak sielankowo. Jak wszyscy zaliczamy psychiczne górki i dołki, przeciągająca się izolacja, szczególnie od najbliższych, staje się coraz bardziej dojmująca. Moja córka tęskni za szkołą i wcale nie jest zadowolona z samodzielnej nauki pod wirtualnym okiem nauczycieli, którzy robią wszystko, by była ona jak najbardziej efektywna i skuteczna.