Archiwa tagu: rodzina

Ciało ci to zapamięta

Wakacyjnej tradycji stało się zadość. Znowu jesteśmy na Mazurach. Wynajmujemy domek pośrodku lasu. Drzewa, trawy otaczają nas z każdej strony. Cisza jest tylko pozorna. Bo w ciągu dnia dzięcioł nad naszym dachem rytmicznie i wytrwale stuka w sosny, żurawie krzyczą, drzewa szumią, kot miauczy (oczywiście odpoczywa z nami). Nocą komary bzyczą, koniki cykają, nietoperze latają.… Czytaj dalej »

Wolność i swoboda

Długo nie mogliśmy się zdecydować na wysłanie naszej starszej córki na jakikolwiek obóz. Początkowo wydawało nam się, że ona cały czas jest za mała, by poradzić sobie bez mamy i taty, choć jeździła na wakacje do dziadków na dwa – trzy tygodnie bez nas. Potem wydawało nam się, że świat jest nieprzyjazny, że będzie na… Czytaj dalej »

Biała bluzka

Długi weekend trwa w najlepsze. Moja rodzina, mąż i córki, wybrali się na kajaki. Wyprawa jednodniowa, ale przygoda niesamowita, beztroski czas spędzany na łonie natury, wśród soczystej zieleni, śpiewu ptaków, szmeru rzeki, szumu wodospadu, który należało pokonać. Mimo wczesnej pory moje dzieci, jak nigdy, wstały bez pomruków niezadowolenia, oporów i zbędnego marudzenia. Zanim wyprawa się… Czytaj dalej »

Kod czy kot?

Niedawno pisałam, że skład naszej rodziny powiększył się o kota. I ten kot w ciągu dwóch miesięcy swojej bytności całkowicie podbił moje serce i pokonał swoim urokiem osobistym. Nigdy wcześniej nie miałam zwierzęcia pod opieką. Nigdy nie dzieliłam mieszkania z futrzanym współlokatorem. Jak pisałam poprzednio taka świadomość początkowo mnie przerażała. Okazało się, że strach ma… Czytaj dalej »

Kot logopedyczny

Od niedawna mamy kota. Decyzja o jego posiadaniu była długa i wyboista. Kiedy byłam dzieckiem bardzo chciałam mieć psa, na którego nie zgadzała się moja mama. Wtedy bardzo cierpiałam i nie rozumiałam powodów jej odmowy. Rozpaczałam bardzo. Ale tak się złożyło, że poza przelotnymi kontaktami ze zwierzętami na wsi u babci nie miałam doświadczenia posiadania… Czytaj dalej »