Archiwum kategorii: logopedia

Letni czas miłości

I wreszcie wróciły do domu. Po dwóch miesiącach nieobecności, poza wielkim miastem, jego spalinami, tłokiem, hałasem pędzących pojazdów, szumem gwarnych rozmów, dymu papierosa docierającego z niżej położonych balkonów sąsiadów. Po dwóch miesiącach nieskrępowanych kontaktów z babciami, dziadkami, najbliższymi ciociami, wujkami, kuzynami. Po dwóch miesiącach spania to w jednym, to w drugim domu (bo jedna noc… Czytaj dalej »

Zmiana optyki

W czasach mojego dzieciństwa i nastoletniej młodości Bałtyk wydawał się czymś odległym, wyczekanym, dostępnym tylko w porze letniej. Prawie co roku jeździłam z rodzicami na wakacje nad polskie morze. Zawsze na dwa tygodnie. Moja mama bardzo wierzyła w magiczną moc uzdrawiającą nadmorskiego powietrza, wdychanego jodu. Miała nadzieję, że może tym razem wzmocnimy się, nabierzemy większej… Czytaj dalej »

Samo życie

Zawsze bardzo starannie przygotowuję się do zajęć. Już w wieczorem w niedzielę siadam i przygotowuję koszulki z pomocami dla wszystkich moich podopiecznych. Kleję, wycinam, laminuję. Zawsze staram się mieć coś ekstra, jakąś bombę, niespodziankę, która ustawi mi zajęcia, wprawi dziecko w dobry humor, zaciekawi je na tyle, że nawet jeżeli nie z przyjemnością, to choć… Czytaj dalej »

Europejski Dzień Logopedy

Moja praca oczami mojego męża pewnie wygląda tak: cotygodniowe niedzielny wieczór siedzę otoczona licznymi kartkami, wycinankami, pomocami wyciągniętymi dosłownie z czeluści szafy i wycinam, kleję, laminuję, układam. Poza tym co miesiąc uszczuplam nasz domowy wspólny budżet na kolejne pomoce, książki must have; szkolenia, bo zawsze jest coś nowego do poznania, poszerzenia wachlarza umiejętności, bo zawsze… Czytaj dalej »

Chwilunia

Są takie słowa w języku polskim, których brzmienie jest niemiłe dla ucha, odpychające, budzące złe skojarzenia, a jednocześnie krzywdzące. Bo czasami słowa, które określają daną osobę, przedmiot, zdarzenie stawiają je z góry na przegranej pozycji. Dla mnie słowo teściowa, pasierb, macocha brzmią niemiło odpychająco, a przecież ja osobiście mam bardzo fajną teściową, na pewno większość… Czytaj dalej »