Archiwa tagu: dzieci

Logopedyczna romantyczność

Ostatnio moja starsza córka na lekcjach języka polskiego omawiała lekturę – ,,Dziady cz. II” Adama Mickiewicza. Jako niedoszła polonistka bardzo się przejęłam tym faktem, tym bardziej, że romantyzm to jedna z moich ulubionych epok literackich. Starałam się jej nakreślić kontekst, tło powstania tego dzieła, jego sens i doniosłość dla kolejnych epok i twórców. Już sama… Czytaj dalej »

Czas nas uczy pogody

No to odpłynęliśmy… Dosłownie i w przenośni. Z uwag na długi weekend, dni wolne w szkole skorzystaliśmy z okazji, że lekcje nie będą stracone, nic nie trzeba będzie nadrabiać, nadganiać, wybraliśmy się nad morze. Wydawałoby się, że to mało roztropny wybór. Ale my uwielbiamy morze poza sezonem. Jest cicho, spokojnie, nie ma tłumów na plaży,… Czytaj dalej »

Podróże małe i duże

Niedawno pisałam o naszym pobycie w Lublinie. O mieście, które nas zachwyciło, a mnie zainspirowało do napisanie kolejnej impresji. Był to mój pierwszy powakacyjny wpis, czyli od ostatniego minęło całkiem sporo czasu (prawie 1,5 miesiąca) i nawet już moi najwytrwalsi czytelnicy (czytaj moja siostra i mąż) byli zaniepokojeni moją wymowną ciszą i systematycznie nagabywali mnie… Czytaj dalej »

Letni czas miłości

I wreszcie wróciły do domu. Po dwóch miesiącach nieobecności, poza wielkim miastem, jego spalinami, tłokiem, hałasem pędzących pojazdów, szumem gwarnych rozmów, dymu papierosa docierającego z niżej położonych balkonów sąsiadów. Po dwóch miesiącach nieskrępowanych kontaktów z babciami, dziadkami, najbliższymi ciociami, wujkami, kuzynami. Po dwóch miesiącach spania to w jednym, to w drugim domu (bo jedna noc… Czytaj dalej »

A nie mówiłam

Jeden z ciepłych lipcowych dni. Upał. Wybieramy się na działkę, by choć tam znaleźć chwilę wytchnienia; ulgi i skrawka cienia. Moi rodzice, starsza córka i ja już stoimy spakowani, zwarci i gotowi do wyjścia i czekamy tylko na moją młodszą latorośl. A ona nadal nie jest gotowa. Bo choć już pół godziny temu ogłaszałam, że… Czytaj dalej »