Archiwa tagu: dziecko

Samo życie

Zawsze bardzo starannie przygotowuję się do zajęć. Już w wieczorem w niedzielę siadam i przygotowuję koszulki z pomocami dla wszystkich moich podopiecznych. Kleję, wycinam, laminuję. Zawsze staram się mieć coś ekstra, jakąś bombę, niespodziankę, która ustawi mi zajęcia, wprawi dziecko w dobry humor, zaciekawi je na tyle, że nawet jeżeli nie z przyjemnością, to choć… Czytaj dalej »

Kożuch na mleku

Nigdy nie byłam niejadkiem, wyglądałam na dobrze odżywioną, a mimo to, wraz z siostrą, miałam dużą wybiórczość pokarmową. W czasach, gdy wszystko było na kartki, reglamentowane i wystane w długich kolejkach, bez wątpienia był to nie lada kłopot dla naszej mamy. To czego nie jadłyśmy mogłabym długo wymieniać m.in. buraczków, cebuli, czosnku, gołąbków, bigosu, kapuśniaku,… Czytaj dalej »

Rozmowy niedokończone

Mam taką zaletę, pewnie dla niektórych wadę, że lubię rozmawiać. Uwielbiam gadać z ludźmi na tematy błahe, jak i poważne. Gdziekolwiek pójdę, zawsze mam takie szczęście, że znajdzie się jakaś osoba chętna do pogawędki. Nie raz, nie dwa umiejętność ta bardzo przydała mi się w życiu. Pamiętam, jak po odstaniu w długim ogonku w urzędzie… Czytaj dalej »

Pierwsze wrażenie

Od małego uczono nas, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie, że jak cię widzą tak cię piszą, że niby nie szata zdobi człowieka, ale do wyglądu zewnętrznego przywiązujemy duże znaczenie. W modzie są diety pudełkowe, osobiści trenerzy fitness coraz prężniej rozwija się branża beauty. Na pierwszą randkę, pierwszą wizytę u przyszłych teściów czy na rozmowę o… Czytaj dalej »

Rząd dusz

W mijającym właśnie tygodniu wyjechaliśmy z miasta, uciekliśmy od otaczającej nas rzeczywistości, pandemii, obostrzeń, maseczek i dezynfekcji. Wyjechaliśmy nad morze, na Hel, najdalej jak się dało. Prawie się udało zapomnieć o problemach dnia codziennego. Trochę żyliśmy jak w bańce – sami ze sobą, bez żadnych obowiązków, planu dnia, po swojemu. Plaża poza sezonem okazało się… Czytaj dalej »