Letni czas miłości

I wreszcie wróciły do domu. Po dwóch miesiącach nieobecności, poza wielkim miastem, jego spalinami, tłokiem, hałasem pędzących pojazdów, szumem gwarnych rozmów, dymu papierosa docierającego z niżej położonych balkonów sąsiadów. Po dwóch miesiącach nieskrępowanych kontaktów z babciami, dziadkami, najbliższymi ciociami, wujkami, kuzynami. Po dwóch miesiącach spania to w jednym, to w drugim domu (bo jedna noc… Czytaj dalej »

Paraliżujący lęk

W ostatniej rozmowie telefonicznej moja mama zapytała mi się, czy nie denerwuję się, jak moja córka z mężem wypływają na środek jeziora i tam nurkują. Ku jej zaskoczeniu pewnie powiedziałam, że nie. Przecież wiem, że jest pod opieką i nadzorem taty, że świetnie umie pływać, że doskonale nurkuje. Teoretycznie nic nie powinno się złego stać.… Czytaj dalej »

Małe szczęścia

Długo wyczekany urlop, jak zawsze ukochane Mazury, cisza, spokój, bliski kontakt z naturą. Przez naszą działkę wczesnym rankiem przemaszerowało stadko kuropatw. Szły, jak po swoim. W południe kilkanaście bocianów latało nad dachem naszego domku. W oddali słychać krzyk żurawi. Nad jeziorem śmiało do ludzi podpływają łabędzie. Niesamowita jedność z przyrodą, ze zwierzętami. Odpoczywamy, tak, jak… Czytaj dalej »

A nie mówiłam

Jeden z ciepłych lipcowych dni. Upał. Wybieramy się na działkę, by choć tam znaleźć chwilę wytchnienia; ulgi i skrawka cienia. Moi rodzice, starsza córka i ja już stoimy spakowani, zwarci i gotowi do wyjścia i czekamy tylko na moją młodszą latorośl. A ona nadal nie jest gotowa. Bo choć już pół godziny temu ogłaszałam, że… Czytaj dalej »

Nie byle jak

Ostatnio zmieniłam telefon. Nie było to moim zamierzeniem, ani celem, wyszło przypadkiem. Przedłużając umowę abonamentową w prezencie otrzymaliśmy nowy model smartfona. Nie jestem wielką fanką nowoczesnej technologii i dopóki sprzęt spełnia swoją funkcje (da się rozmawiać, wysyłać smsy, łączyć z Internetem) użytkuję go, nie mam potrzeby zmiany… Mój stary, w spadku, otrzymała młodsza córka, która… Czytaj dalej »